Blog
Ślub w plenerze
Ślub na plaży, w lesie, a może na skraju górskiego urwiska? Ceremonie w plenerze nie są nowością, jednak w ostatnim czasie zyskują na coraz większej popularności. Tylko w ciągu ostatniego miesiąca w Hotelu Sezam Machowa odbyły się dwie takie uroczystości, o zupełnie odmiennym charakterze. Skłoniło nas to, do napisania niniejszego artykułu, w którym zastanowimy się, czym właściwie jest ślub w plenerze, jaką może on przybrać formę oraz jakie są wymagania, aby mógł on zostać uznany za ważny. Zapraszamy do lektury pierwszego po wakacyjnej przerwie artykułu na naszym blogu.
Ślub w plenerze - definicja, rodzaje, geneza oraz popularność
Ślub w plenerze to uroczystość zawarcia małżeństwa, która odbywa się poza urzędem stanu cywilnego, kościołem czy inną tradycyjną salą, np. w ogrodzie, parku, nad jeziorem, w górach albo na plaży.
Może przybierać różne formy:
- Ślub cywilny w plenerze – oficjalny, z udziałem urzędnika USC. W Polsce od 2015 r. jest to możliwe za dodatkową opłatą (zwykle 1000 zł), pod warunkiem, że miejsce zapewnia godną i bezpieczną oprawę.
- Ślub kościelny w plenerze – w Kościele katolickim prawie niemożliwy, bo prawo kanoniczne wymaga świątyni. Wyjątki zdarzają się bardzo rzadko, za specjalnym pozwoleniem biskupa.
- Ślub humanistyczny lub symboliczny – nie ma mocy prawnej, ale daje pełną swobodę co do miejsca i charakteru ceremonii. Jest coraz popularniejszy jako uzupełnienie formalności cywilnych.
Jak wspomniano we wstępie, śluby plenerowe nie są nowym wynalazkiem – mają długą tradycję w różnych kulturach. Już w starożytności, w wielu kulturach (np. greckiej czy rzymskiej) ceremonie zaślubin odbywały się pod gołym niebem, często w ogrodach albo przy ołtarzach wzniesionych na zewnątrz. Ponadto, jeszcze do XIX w. w społecznościach wiejskich śluby często odbywały się przy domach, w sadach czy na podwórkach, gdzie łatwiej było pomieścić gości i urządzić wesele. Na ogół ślub w plenerze to tradycja ludowa, w dawnej Polsce wiele rytuałów ślubnych i weselnych miało miejsce na dworze (np. oczepiny przy ognisku). W XX w. śluby przeniosły się głównie do kościołów i urzędów, co było bardziej formalne i uporządkowane. Moda na śluby w plenerze powróciła w drugiej połowie XX w., głównie pod wpływem kultury amerykańskiej – filmy, seriale i media pokazywały romantyczne ceremonie na plażach, w ogrodach czy parkach. W Polsce prawdziwy boom na śluby plenerowe zaczął się po 2015 r., kiedy zmieniło się prawo i urzędnik USC może teraz udzielić ślubu poza urzędem. A o tym, jak krok po kroku zorganizować ślub plenerowy, nie tylko cywilny, ale również kościelny czy humanistyczny, opowiemy Wam w naszym kolejnym artykule.
Popularność ślubów w plenerze to efekt kilku trendów, które zbiegły się w ostatnich dekadach. Przede wszystkim wpływ kultury i mediów. Filmy, seriale i media społecznościowe pokazują romantyczne ceremonie na plażach, w ogrodach czy górach. Pary chcą, by ich uroczystość była równie „filmowa” i fotogeniczna. Nowożeńcy pragną indywidualności. Tradycyjny ślub w kościele czy urzędzie wydaje się wielu osobom zbyt formalny i powtarzalny. Plener pozwala dopasować ceremonię do osobowości pary (boho, rustykalny, glamour, minimalistyczny). Coraz większa moda na „powrót do natury” – zaślubiny na świeżym powietrzu, wśród zieleni i kwiatów, dają wrażenie swobody i luzu. Śluby plenerowe tworzą piękne tło do zdjęć i filmów – a to dla wielu par ważny element (Instagram, albumy, filmy ślubne). Nie bez znaczenia pozostaje globalizacja i inspiracje z zagranicy. Pary obserwują trendy z USA, Włoch, Grecji czy Hawajów i chcą przenieść je na grunt polski. Zamykając analizę popularności ślubów w plenerze, odnieśmy się jeszcze do pandemii COVID-19. W latach 2020–2021 wiele par wybierało plener, bo dawał więcej przestrzeni i poczucie bezpieczeństwa, niż zamknięte sale.
Znając przyczyny popularności ślubów plenerowych, zastanówmy się, czy jest to trend stały i w przyszłych latach będziemy świadkami rosnącej liczby tego typu uroczystości czy jednak jest to chwilowa moda, która wkrótce przeminie? Pierwszym trendem, który sprzyja plenerom, są zmieniające się oczekiwania par. Młodsze pokolenia (millenialsi, Gen Z) cenią autentyczność i unikalność. Coraz mniej osób chce „kopiować” schemat: kościół + sala weselna. Widać rosnącą modę na kameralne ceremonie w klimatycznych miejscach (np. ogród, góry, plaża). Od 2015 r. śluby cywilne w plenerze są możliwe, ale nadal istnieją ograniczenia (opłata, wymóg „godnego i bezpiecznego miejsca”). Jeśli prawo stanie się bardziej liberalne (np. mniejsze formalności, większa swoboda wyboru miejsca), liczba ślubów plenerowych może mocno wzrosnąć. Na dziś jednak, bariery prawne wciąż spowalniają rozwój trendu. Plenery będą się łączyć z ekotrendami, takimi jak moda na “green wedding” (“zielone” wesele) czy eko-lifestyle (“ekologiczny” styl życia). Rosnące zainteresowanie naturą, slow life, rustykalnym stylem i ekologicznymi rozwiązaniami sprawia, że plener idealnie wpisuje się w nowe wartości. Dekoracje z naturalnych materiałów, lokalne jedzenie, wesele „pod gwiazdami” – to wszystko pasuje do pleneru. Ślub w plenerze w Polsce nadal bywa droższy niż klasyczny (namioty, wynajem mebli, prąd, nagłośnienie). Na szczęście coraz więcej obiektów (hotele, dworki, gospodarstwa agroturystyczne), w tym Hotel Sezam Machowa, oferuje gotowe pakiety plenerowe, co ułatwia organizację i obniża koszty. Dzięki uwzględnieniu opcji ślubu plenerowego w pakietach weselnych, tego typu uroczystości z biegiem lat stają się bardziej dostępne. Pandemia COVID-19 „otworzyła” pary na alternatywy wobec sal i kościołów. Choć pandemia minęła, przyzwyczajenie do większej przestrzeni i kameralnych form uroczystości pozostało. Biorąc pod uwagę powyższe, w ciągu najbliższych 5-10 lat liczba ślubów plenerowych w Polsce będzie systematycznie rosnąć, szczególnie w dużych miastach i regionach turystycznych (Mazury, Tatry, Bałtyk, Dolny Śląsk). Jednakże mogą się upowszechnić mikrośluby w plenerze (kameralne, 20–40 osób) zamiast dużych wesel. Co więcej, jeśli prawo zostanie poluzowane, śluby plenerowe mogą stać się niemal tak popularne jak w USA czy we Włoszech.
Podsumowując tę część artykułu, śluby w plenerze zyskały popularność, bo odpowiadają na współczesne pragnienia – autentyczności, natury, indywidualności i estetyki. Dziś są symbolem nowoczesnego, osobistego podejścia do świętowania miłości. Śluby plenerowe w Polsce nie są już egzotyką, a w najbliższych latach staną się silnym trendem – zwłaszcza wśród młodych, którzy chcą odejść od sztywnej tradycji na rzecz romantycznej, naturalnej i spersonalizowanej uroczystości.
Plusy i minusy ślubu w plenerze
Przeanalizujemy argumenty za i przeciw organizowaniu ceremonii zaślubin poza tradycyjnym miejscem typu kościół, urząd czy sala.
Do plusów należy zdecydowanie zaliczyć wyjątkowy klimat – natura, otwarta przestrzeń i niecodzienna sceneria tworzą niezapomnianą atmosferę. Indywidualny charakter to możliwość wyboru miejsca związanego z Parą Młodą (np. ogród rodzinny, ulubiona plaża). Istotne są oczywiście walory estetyczne – piękne tło do zdjęć i filmów, często bez potrzeby wielu dekoracji. Śluby plenerowe zazwyczaj charakteryzują się mniej formalną atmosferą, goście czują się luźniej niż w urzędzie czy kościele, zatem obowiązuje generalna swoboda. Ogromnym atutem jest elastyczność scenariusza – możecie sami zdecydować, jak przebiega ceremonia, jakie dekoracje i muzykę wybrać, ma to zastosowanie zwłaszcza w przypadku ślubów humanistycznych.
Przechodząc do argumentów, które mogą sprawić, iż przemyślicie organizację ślubu w plenerze jeszcze raz, na pierwszym miejscu wymienimy czynnik atmosferyczny. Największym ryzykiem przy planowaniu jakiegokolwiek wydarzenia na świeżym powietrzu jest pogoda. Deszcz, wiatr, upał czy chłód mogą zepsuć plany. Koniecznie przygotujcie scenarius B, a my już Wam podpowiadamy jak przygotować się na niezaplanowane anomalie pogodowe. Przede wszystkim, decydując się na ślub w plenerze przy Hotelu Sezam Machowa, a więc w naszym ogrodzie, do Waszej dyspozycji pozostaje jedna z naszych sal. Pięknym wnętrzem, który będzie idealnym tłem dla Waszego ślubu, jest nasza sala balowa - przestronna, jasna, cała w bieli i klimatyzowana (oraz ogrzewana). Jeśli jednak ceremonia zaplanowana jest w miejscu bez dostępu do zamkniętego pomieszczenia, warto uwzględnić w budżecie wynajem namiotu lub chociaż tymczasowego zadaszenia w formie parasoli czy baldachimów. Celem zniwelowania negatywnych skutków upału polecamy wiatraki lub zraszacze. Wersją ekonomiczną będę indywidualne parasolki i wachlarze dla Gości. Zniechęcające dla niektórych mogą być formalności – przy ślubie cywilnym wymagana jest zgoda USC i dodatkowa opłata. Kolejne wyzwanie to logistyka – transport gości, nagłośnienie, prąd, toalety, krzesła – wszystko trzeba zorganizować samodzielnie. Do tego dochodzą ograniczenia lokalizacyjne – nie wszędzie da się zorganizować ceremonię (np. park narodowy wymaga pozwoleń). Biorąc pod uwagę wymienione wyzwania, wniosek nasuwa się sam - śluby w plenerze kosztują więcej niż w standardowych lokalach, bo dochodzą namioty, wynajem sprzętu i dodatkowe usługi. Można więc powiedzieć, że ślub w plenerze to wybór bardziej romantyczny i unikalny, ale wymagający dobrego przygotowania i dodatkowego budżetu.
Ze swojej strony podpowiadamy Wam - jeżeli marzycie o ceremonii plenerowej, weźcie ten aspekt pod uwagę przy wyborze sali weselnej. Wiele z nich, tak jak Hotel Sezam w Machowej, dysponuje pięknymi przestrzeniami zewnętrznymi dla Waszego ślubu, a w razie niepogody z łatwością można zastosować plan B i przenieść uroczystość do budynku.
Śluby plenerowe w Polsce i za granicą
Omówiwszy za i przeciw ślubom w plenerze, zabieramy Was w podróż po wybranych rejonach świata, aby dowiedzieć się, jak wyglądają śluby w plenerze poza Polską. W Indiach śluby często odbywają się w ogromnych namiotach lub ogrodach. Ceremonia hinduistyczna przewiduje mandap – specjalną ozdobną konstrukcję ustawianą na zewnątrz, pod którą para składa przysięgę. Kolorowe kwiaty, światła i ogień symbolizujący oczyszczenie tworzą wyjątkowy klimat. Jednym z miejsc, które za sprawą amerykańskich filmów bardzo kojarzą nam się ze ślubami plenerowymi, są Hawaje, gdzie ważny jest duch natury, a ceremonie często odbywają się na plaży, w otoczeniu oceanu i palm. Tradycyjnie wykorzystuje się lei (naszyjniki z kwiatów) jako symbol miłości i jedności. Ceremonia często łączy elementy kultury hawajskiej (np. muszle, bębny, taniec hula) z zachodnim stylem. W bliskiej nam Europie dominują romantyzm i elegancja. We Włoszech popularne są śluby w winnicach Toskanii, nad jeziorem Como czy w historycznych ogrodach. W Grecji wiele par wybiera ceremonie na wyspach, np. Santorini, z widokiem na morze. We Francji z kolei zamki, prowansalskie ogrody lawendowe i parki przyciągają pary marzące o bajkowym klimacie. W wielu społecznościach afrykańskich śluby tradycyjnie odbywały się na świeżym powietrzu, z udziałem całej wioski. Często towarzyszy im muzyka bębnów, taniec i barwne stroje. Współcześnie pary wybierają zarówno uroczystości w miastach, jak i symboliczne ceremonie w naturalnym otoczeniu. W USA i Kanadzie śluby plenerowe to standard – na plaży, w ogrodach botanicznych, górach, parkach narodowych. Bardzo popularne są śluby rustykalne (np. w stodołach z ogrodem) albo boho (łąki, pola, dekoracje z makramy). Często dodaje się osobiste elementy – własne przysięgi, występy znajomych muzyków. Widać więc, że śluby plenerowe łączą w sobie starożytne tradycje ceremonii pod gołym niebem i współczesne pragnienie swobody oraz unikalności.
A jak na tle innych krajów świata, pod względem ślubów w plenerze plasuje się Polska? Zacznijmy od formalności. W kraju nad Wisłą, od 2015 ślub cywilny można zawrzeć w plenerze, ale wymaga to zgody USC i opłaty w kwocie 1000 zł. Miejsce musi być „godne i bezpieczne”, przez co urzędnicy czasem odrzucają nietypowe lokalizacje (np. las, plaża). Ślub kościelny w plenerze jest prawie niemożliwy. Z kolei w wielu krajach (USA, Włochy, Grecja) ślub plenerowy jest w pełni równorzędny z tym w urzędzie, ponieważ prawo bywa bardziej elastyczne, a urzędnicy chętniej idą na rękę parze. W Polsce popularne są ogrody przy pałacach i dworkach, jeziora i plaże, górskie polany, ogrody botaniczne. Coraz modniejsze są śluby rustykalne w stodołach z przestrzenią na zewnątrz. W USA – plaże, góry, parki narodowe, rancza, we Włoszech – winnice, jeziora, wille i zamki, w Grecji – wyspy (Santorini, Kreta), a na rajskich Hawajach królują plaże z elementami lokalnej kultury. Omówmy sobie teraz kwestie związane ze stylem i oprawą. Polacy preferują klimat romantyczny lub rustykalny – łuki z kwiatów, drewniane krzesła, lampiony. Goście przyzwyczajeni są do bardziej formalnej oprawy, więc plener wciąż uchodzi za coś „oryginalnego”. Za granicą zaś triumfy święci styl boho, glamour, minimalistyczny, ale też mocno związany z lokalną kulturą (np. hawajskie lei, greckie błękitno-białe dekoracje). Na zachodzie czy południu Europy śluby plenerowe są standardem, więc łatwiej znaleźć doświadczonych organizatorów. Kolejną odmiennością jest klimat, a co za tym idzie pogoda. W efekcie, w Polsce sezon plenerowy jest krótki, trwa od maja do września, a pogoda bywa nieprzewidywalna, stąd konieczność posiadania planu B w postaci namiotu / altany / budynku, o czym pisaliśmy we wcześniejszej części artykułu. W wielu krajach południowych można planować śluby plenerowe prawie cały rok. Tropikalne miejsca (Hawaje, Karaiby) mają stabilny klimat, choć czasem istnieje ryzyko opadów. Naszą analizę zakończymy porównaniem kosztów. W Polsce organizacja ślubu plenerowego bywa droższa niż w sali, bo trzeba wynająć namioty, krzesła, nagłośnienie, catering, przez co ślub w plenerze wciąż postrzegany jest jako bardziej „ekskluzywny”. Ponadto, dochodzi opłata 1000 zł w Urzędzie Stanu Cywilnego. Za granicą plener jest standardem, więc koszty są bardziej przewidywalne, a rynek usług szeroki. Popularne są także destination weddings – pary lecą np. na Santorini czy do Toskanii, łącząc ślub z podróżą. Podsumowując, w Polsce ślub plenerowy to wciąż coś wyjątkowego i wymagającego więcej formalności, ale coraz bardziej popularnego. Za granicą to naturalna i częsta opcja, łatwiejsza w organizacji i mocniej związana z lokalną tradycją czy krajobrazem.
Coraz więcej par decyduje się na ślub w plenerze, wybierając romantyczne ogrody, plaże czy malownicze polany zamiast tradycyjnych sal i urzędów. Takie ceremonie oferują niepowtarzalny klimat, większą swobodę aranżacji oraz wyjątkowe tło do zdjęć. Organizacja wymaga jednak starannego przygotowania – od uzyskania odpowiednich pozwoleń po zabezpieczenie alternatywy na wypadek złej pogody. Mimo dodatkowych wyzwań ślub w plenerze pozostaje dla wielu par wymarzoną, oryginalną formą powiedzenia sobie „tak”.
Autor artykułu: Karol Peszko
